Urzekająca garsoniera

Co ma w sobie garsoniera, że raz odwiedzona kusi, a nawet uzależnia? Może to dwa krągłe opalone pośladki przedzielone cieniuteńkim paseczkiem stringów czekające na dotyk ciepłego języka, może smukła szyja, z której wydobywa się zapach perfum rozchodzących się po całym pomieszczeniu? Niektórzy szepczą, że garsoniera urzeka nie tylko małżeńskim łożem i piękną pościelą, jawią się w niej różowe malutkie usteczka chętnie rozchylające się o każdej porze dnia i nocy! One są gotowe połknąć wszystko, co mają przed noskiem!

 

Czasem garsoniera uchyla swoje drzwi w przezroczystym atłasowym szlafroczku, niekiedy w siateczkowej nic niezakrywającej czerwonej bieliźnie, macha zachęcająco palcem, a potem nie otwiera co najmniej przez godzinkę! Wiadomo, że garsoniera to niekiedy więcej niż jedno pomieszczenie w drugim palą się świece, a z wody unoszą się bąbelki wszystko jest przygotowane by na szczupłych młodych kształtach gąbką znaleźć najczulsze wzbudzające jęki elementy! Garsoniera jest bardzo dyskretna nigdy nie wyszło na jaw, kto i o jakiej porze ją odwiedził! Swoim gościom garsoniera zostawiła tylko delikatne różowe ugryzienia, wonny zapach intymności kobiety na ustach, oblizane paluszki dłoni i często rozporek nie dopięty! Wielu mężczyzn zapytanych czy garsoniera uzależnia dziwnie się uśmiechało mówiąc, że jest głębsza, chętniejsza i bardziej doświadczona niż nie jedna wierna i oddana żona!